Przed tym meczem było wiadomome, że dobry występ Fabiańskiego w Belgradzie, to szansa na mecz przeciwko Chelsea w pierwszej jedenastce. Polak musiał zrobić tylko jedno…nie zawieść.
Spotkanie rozpoczęło się od awarii jednego z masztów oświetleniowych, ale to na szczęście nie odcięło prądu Łukaszowi. Fani The Gunners, za pośrednictwem oficjalnej strony klubu, wybrałi Polaka najlepszym graczem spotkania i wydaje się, że przynajmniej narazie, Fab wyszedł na jasną stronę.Nasz bramkarz nie zachował czystego konta, ale jedyna bramka, którą przepuścił, padła po strzale z rzutu karnego. W końcówce, kiedy Arsenal prowadził już 3-1,ale wynik wciąż był „ciasny”, popisał się znakomitą interwencją przy kolejnej podyktowanej jedenastce.
bramk,niestrzelone karne i pomeczowa wypowiedź Bossa. ( co za uśmiech przy pytaniu o Łukasza )
Pomimo zupełnie innych oczekiwań, to był naprawdę ciekawy i emocjonujący mecz. Świetna gra Arshavina. Przestrzelone dwa rzuty karne,kilka znakomitych akcji, awaria oświetlenia i w końcu zwycięstwo.
Liczą się 3 punkty. Jesteśmy na szczycie grupy i ze spokojem możemy przygotowywać się do niedzielnej walki z Chelsea. Przypomnę tylko, że w meczu pucharowym w Europie, Arsenal nie potrafił wygrać od zeszłego roku a Sebastian Squillaci zdobył swojego pierwszego gola dla Kanonierów. Czas na kolejne przełamanie. Pokonać Chelsea na Stamford Bridge w niedzielę…



T











