Archive for Październik, 2010

What a beautifull SONG!

Posted by admin On Październik - 31 - 2010ADD COMMENTS

Arsenal pokonał West Ham United dzięki bramce Alexa Songa w 89 minucie meczu. Kameruńczyk zdobył 3 gola w lidze , przy czym drugiego w dwóch ostatnich spotkaniach. Dzięki tej bramce wciąż utrzymujemy pozycję vice-lidera i stałą presję na Londyńską Chelsea.

SŁOŃCE ZNÓW JEST CZERWONO BIAŁE

Kiedy w 80 minucie Theo Walcott uderzył piłkę w slupek, a ta odbiła się prosto w ręcę Roberta Green’a wydawało się, że mecz skończy się remisem. Takie rzeczy zawsze źle wróżą,a podział punktów w tym spotkaniu byłby czymś fatalnym. Naszczęście jest Song. Fantastyczny Song. Pomimo późnego zwycięstwa Chelsea i trzech punktów Manchesteru United, Arsenal dołożył coś od siebie do tego magicznego weekendu. ARSENAL 1 West Ham 0

Czas zadumy i wspomnień przed nami. Piłka zejdzie na kilka dni na dalszy plan…Trzymajcie się Kanonierzy.

Pokonać West Ham z ręką w kieszeni

Posted by admin On Październik - 30 - 2010ADD COMMENTS

Dziś o 16.00 na Emirates Stadium Arsenal podejmie w derbach Londynu zespół West Ham United. Znakomity mecz i wygrana w wyjazdowym meczu z Manchester City mogą stracić znaczenie, jeśli dziś nie wzniesiemy się na właściwy poziom. Liczą się tylko 3 punkty!

Serce zaczyna swoją podróż bez względu na to co robisz. To pojawia się cyklicznie jak fala, której uderzenia odzwierciedlają kolejne nadchodzące weekendy. Nie ma biletu i czasem nawet się na to nie godzisz, ale ono jest silniejsze. Rusza w stronę gardła, przeciska się przez krtań i sprawia, że chcesz krzyczeć…

Dalbym naprawdę wiele, żeby być dzisiaj gdzieś tam w tłumie,  pomiędzy mostem prowadzącym w kierunku The Clock End a wyznaczonym dla miejscowych kibiców terenem, w którym niebieskie butelki Fostera znikają jak masło na rozgrzanej angielskiej patelni…

…ale bez względu na to gdzie jesteś, z jedną ręką zatopioną w kieszeni i palcami drugiej oplecionymi wokół plastikowego naczynia ze złocistym płynem, czy na fotelu przed telewizorem, to uczucie  jest silniejsze. Stojąc stabilnie jakbyś czuł każde drgnienie ziemi , nie możesz zatrzymać myśli, która razem z innymi znajdują się bez wysiłku i uciekają  łącząc się w jeden wspólny krzyk wydobywający się z głębi duszy…

ARSENAL ARSENAL ARSENAL !

Trzymajcie się kanonierzy

skrót meczu z Newcastle

To była zimna, październikowa noc z dala od domu, w rozgrywkach, które w ostatnich trzech latach kończyliśmy właśnie w takich miejscach. Dzisiaj jesteśmy w ćwierćfinale Pucharu Ligi, a Le Boss zapowiada, że w tym sezonie gramy o wszystko.

LONDYŃCZYCY c.d.

Tym razem, pod nieobecność oglądającego mecz z ławki Łukasza Fabiańskiego, w bramce Arsenalu stanął  Wojtek Szczęsny. 19 letni bramkarz utrzymał standard, który od kilku występów wyznaczył jego starszy kolega i przynajmniej kilka razy ratował nas przed stratą bramki. Trzeba przyznać, że Wojtek od zawsze miał na wyspach dobrą prasę, ale występy w rezerwach i na zapleczu Premiership, to co innego niż pierwsza jedenastka w meczu, którego stawką jest najlepsza ósemka. Dał radę!

Na boisku zobaczyliśmy również młodziutkiego Eastmond’a oraz wracających po kontuzji Walcott’a i Bendtner’a.  Ten pierwszy trafił dwukrotnie, a kolega Duńczyk dołożył jeszcze raz  i spotkanie zakończyło się komfortowym 0-4. Boss utrzymał swoją filozofię wystawiania w meczach Curling Cup zawodników z drugiego planu, a młodzież, która nie jest już taka młoda pokazała, że słusznie.

TERAZ DERBY W LIDZE. TRZEBA GONIĆ…A TYCH PANÓW CHYBA SKĄDŚ ZNAMY

Pamiętam jak podczas pobytu w Londynie odwiedziliśmy jeden z przypadkowych Pubów odnalezionych podczas poszukiwań Guinesa. Niedziela i typowe rodzinne popijanie przy kaszance i kiełbaskach, nie ma co. Tamten facet nie miał chyba zębów. Przynajmniej tych z przodu. Zza rozsunietego dresu wystawał mu biały podkoszulek na ramiączkach, a wokół szyi mienił się stary, srebrny łańcuch. Na piersi natomiast, dumnie prężył się herb z dwoma skrzyżowanymi młotami. Bez dwóch zdań, byliśmy w pubie należącym do chłopaków z West Ham United.

5 pkt straty do Chelsea i drugie miejsce w tabeli…tak to teraz wygląda. W najbliższą sobotę zagramy na własnym obiekcie z Młotami  i będzie to dobra okazja, żeby podtrzymać naszą niezłą passę w ostatnich dniach. Mając dodatkowo na uwadzę wyjazd Chelsea  na zawsze nieprzyjemny teren w Blackburn, ten weekend pachnie, jak świeżo zdjęta z grilla angielska przekąska.

Trzymajcie się Kanonierzy.

Sobota godz 16.00 Emirates Stadium. ARSENAL vs WEST HAM UNITED

Dziś o 20.45 w Newcastle gospodarze staną na drodze Kanonierów w meczu o awans do 1/4 Pucharu Ligi AngielskiejOba zespoły wystąpią w lekko rezerwowych składach, ale to Arsenal pozostaje faworytem poyczki.

SKŁAD ARSENALU

Wojciech Szczęsny

Laurent Koscielny, Johan Djourou, Emmanuel Eboue, Kieran Gibbs

Craig Eastmond, Tomas Rosicky, Denilson

Theo Walcott, Nicklas Bendtner, Vela.

Przemyślenia dotyczące pierwszej połówki już za 45 minut….

Tymczasem Kanonierzy, cmon !!!!

PIERWSZA POŁOWA

Trzebaby sprawdzić kiedy ostatni raz objęlismy prowadzenie po samobójczej bramce, którą strzelił sobie bramkarz drużyny przeciwnej…głową.

Pierwsza połówka pod dyktando Arsenalu. Świetne okazje mieli Vela i Eboue, ale oboje nie potrafili pokonać Krula. Zespół Newcastle ogranicza się w tym spotkaniu do kontrataków, ale trzeba oddać sprawiedliwie, że gdyby nie świetna parada Wojtka Szczęsnego, który przeniósł piłkę na poprzeczkę, mogło być 1-0…

Tymczasem rozstrzygnięcie pojawiło się tuż przed końcem pierwszej części. W ogromnym zamieszaniu piłkę głową w kierunku bramki skierował Bendtner,ta odbiła się od głowy bramkarza…i wpadła do bramki.

Do przerwy Newcastle 0 ARSENAL 1

Drugie 45 minut w równie szybkim tempie, ale tym razem Kanonierzy już nie marnowali stwarzanych sytuacji. 2 bramki Walcotta, gol Bendtnera i 4-0 dla ARSENALU. Świetny mecz Wojtka. Kilka znakomitych interwencji, jak ta z 85minuty gdy sparował lecącą w samo okienko piłkę, po bardzo groźnym strzale z rzutu wolnego.

Jesteśmy w najlepszej ósemce. Do tej pory Curling Cup był tylko najmniej ważnym trofeum do zdobycia w tym sezonie. Teraz, kiedy zostało już tylko 8 zespołów…jest wysoko, jak mówi klasyk:)

NEWCASTLE 0 ARSENAL 4

Arsenal deklasuje gospodarzy na City of Manchester Stadium i w wielkim stylu wkracza na fotel wicelidera Premiership! Polak bohaterem!

Nasri po zdobyciu bramki na zdjęciach Sky Sport

Wszystko mogło rozpocząć się zgoła odmiennie bo już w pierwszej minucie kapitalną interwencją  po technicznym strzale popisał się Łukasz Fabiański. Polak zatrzymał piłkę, która uderzona przez Davida Silvę wydawała się nieuchronnie zmierzać do bramki. Potem, jak u mistrza suspensu, napięcie już tylko rosło. W 6 minucie, po doskonałym zagraniu Fabregasa, wychodzącego na czystą pozycję Chamakha sfaulował środkowy obrońca „miejscowych” Boyata i w cieniu gorejącego nad głową czerwonego kartonika poszedł wcześniej pod prysznic.

MAMY ICH…!

Na bramkę trzeba było czekać do 20 minuty. Świetna akcja w polu karnym i gol Nasri’ego. W zasadzie już do przerwy mogło być po meczu, ale rzutu karnego podyktowanego za faul na Fabregasie nie wykorzystał sam poszkodowany! Co za emocje ! Do tego 4 żółte kartki dla Kanonierów i jedna dla piłkarza miejscowych. Publiczność w ekstazie.

W drugiej połowie Arsenal kontrolował spotkanie, ale kto wie jak potoczyłyby się losy tego meczu gdyby nie genialna interwencja Fabiańskiego w 50 minucie, kiedy Polak znów zablokował strzał Silvy, tym razem z odległości 8 metrów! Hiszpan uderzył w podwórkowy sposób mierząc z całej siły czubem buta, ale Polak w niewiarygodnym stylu sprawił, że piłka wyszła za bramkę.

HERO

Znakomity mecz Łukasza. Jeszcze w końcówce kilkukrotnie popisywal się świetnymi paradami i bezapelacyjnie powinien zostać wybrany najlepszym zawodnikiem tego spotkania. Niewiarygodne, ale nasuwa mi się na myśl tylko jedno słowo…KARMA.  Po tym, co do tej pory spotkało w Arsenalu Fabiański, jego obecna, doskonała gra, napawa radością i zdumieniem.

Arsenal wytrzymał presję. Arsenal pokazał JAJA. Arsenal zasłużenie wskoczył na II miejsce w tabeli. Już w najbliższą środę Kanonierzy zmierzą się na wyjeździe w IV rundzie Pucharu Ligi ze Srokami z Newcastle. Będzie czas na odpoczynek dla najlepszych i zapewne zobaczymy na boisku kilku młodych zawodników. Oczywiście, chcemy iść w tym sezonie po wszystko, ale Puchar Ligi, to ten najmniej z błyszczących kamieni…

W sobotę 30 października, spowrotem w lidze angielskiej, na stadion Emirates w Londynie przyjadą piłkarze West Ham i liczyć się będzie tylko zwycięstwo.

Tymczasem Manchester City o , Arsenal 3

:)

ARSENAL vs Man.City Czas zemsty.

Posted by admin On Październik - 23 - 2010ADD COMMENTS

Sześć porażek, jeden remis i zwycięstwo w 8 spotkaniach. Taki szokujący bilans zanotował Arsenal w zeszłym sezonie podczas spotkań z rywalami z pierwszej piatki. W takim stylu…przegrywa się mistrzostwo.

DWA ŚWIATY, ALE TRZEBA WYGRAĆ…

Rachunek jest prosty. Jeśli ARSENAL chce w tym roku realnie walczyć o mistrzostwo Anglii, musi z tego spotkania przywieźć jakieś punkty. W obliczu dzisiejszego zwycięstwa Chelsea wiemy, że najlepiej trzy.

Spotkanie z City to konfrontacja dwóch światów. Setki milionów funtów, które wydaje co sezon zespół z Manchesteru, to od jakiegoś czasu całkowity światowy top. Od czasu przybycia Szejków z dalekiego kraju wraz ze swoimi petrodolarami, to właśnie „miejscowych” uważało się za głównego kandydata do przełamania mistrzowskiej hegemonii zespołów z Wielkiej Czwórki. ARSENAL to zupełnie inna droga budowania drużyny. Co prawda nikt, mówiac dziś o Kanonierach nie pamieta o wydanych setkach milionów na wspaniały, ultranowoczesny obiekt Emirates, ale rządny mięsa tłum widzi tylko liczby przeznaczane na transfery, a tutaj Arsenal wygląda jak umorusany sadzą Kopciuszek.

MERSON WRÓŻY PORAŻKĘ…

Jak będzie jutro o 17.00 ? Patrząc na składy obu zespołów wydaje się, że obie ekipy są sobie równe. Kanonierzy zagrają co prawda  bez pauzującej za czerwoną kartkę, wschodzącej gwiazdy angielskiej piłki, Jacka Wilshere’a, ale za to z wracającym po kontuzji CESC’iem FABREGASEM. W zespole CITY, do pierwszej jedenastki wskoczy zapewne odpoczywający w meczu pucharowym z Lechem Poznań, Carlos Tevez.

Co ciekawe, udzielający dziś wywiadu dla SKY SPORT były gracz Arsenalu PAUL „kieliszek i ruletka” MERSON powiedział, że spodziewa się naprawdę długiej przygody Kanonierów w lidze mistrzów, ale przeciwko CITY, powinni oni zejść z boiska pokonani. „…jesli City zagra jak Chelsea, czyli postawi na Teveza w środku ataku, trzech defensywnych pomocników i dwójkę skrzydłowych, pokonają Arsenal. Jeśliu zagrają w takim ustawieniu  i wyjdą 4-5-1,to  typuję 1-0…”

OBLICZE ZDRAJCY

12.09.2009 Arsenal przyjechał na City of Manchester Stadium. W tamty spotkaniu poraz pierwszy przeciwko swojej byłej drużynie wystąpił Emanuel Adebayor, były gracz Kanonierów. Spotkanie, które zakończyło się wynikiem 4-2 dla miejscowych zapamiętane zostało z powodu szokującego zachowania Togijczyka, który po zdobytej bramce, w geście radości, przebiegł całe boisko, aby celebrować trafionego gola tuż przed sektorem zajmowanym przez kibiców The Gunners.

Kładąc zasłonę milczenia na okolicznościach $$$$$$ jakie towarzyszyły przeprowadzce ADE, tamten gest na zwsze zostanie zapamietany w Londynie.

TYLKO ZWYCIĘSTWO

Niedziela 17.00 . Reszta milczeniem…

FABIAŃSKI od pierwszych minut …

Posted by admin On Październik - 19 - 2010ADD COMMENTS

Łukasz Fabiański jest bezkonkurencyjny. Przynajmniej narazie…

Polak nie ma rywala do miejsca w bramce Kanonierów.  Almunia kolejny raz w swojej karierze zapadl na dziwną kontuzję łokcia a Vito Mannone został właśnie wypożyczony do końca stycznia do Hull City. Kontuzja Hiszpana jest o tyle dziwna, że na wczorajszej konferencji prasowej w gronie kontuzjowanych i niedostępnych przed tym meczem graczy Boss, wśród wymienionych nazwisk nie wymienił dotychczasowj jedynki. Za oficjalną strona The Gunners donieść można jednak, że właśnie kontuzja pozostawiła Manuela w Londynie. Mamy więc kolejny raz wersje oficjalną, czyli jedną z najgroźniejszych kontuzji w sportowym świecie.

Dziś o 20.45 w meczu z Szachtarem na ławce zasiądzie drugi z naszych reprezentantów, młody Wojtek Szczęsny.

ARSENAL 2 Birmingham 1 Boys are back in town.

Posted by admin On Październik - 17 - 2010ADD COMMENTS

skrót, analiza, wywiady

Po dluuuugiej przerwie na mecze reprezentacyjne, piłkarze wrócili na angielskie boiska. Arsenal pokonał Birmingham 2 – 1 pomimo prowadzenia gości i dzięki niespodziewanym wpadkom głównych rywali w walce o tytuł, wraca do gry.

Chamakh jak domek z kartdotknij go, a się przewróci. Oczywiście, tylko  jeśli robi to zawodnik przeciwnej drużyny, a sam znajduje się w polu karnym. Który to już raz w tym sezonie? Chamakh pada, Nasri strzela, gol! Żeby było jasne. Nie popieram nurkowania i kładzenia się w polu karnym w celu oszukania sędziego, a to co widziałem we wczorajszym meczu nazwałbym…sprytem. Kontakt był, faul był, karny i bramka też była. A że wszystko wyglądało jak ze scenariusza..?

Więcej Hleba! :)Zasługuje na to.  Białorusin, który na własne życzenie opuszczał kiedyś Arsenal by zawojować hiszpańskie boiska w barwach Barcelony, dziś po przesiedzeniu dwóch sezonów na ławce wrócił na Emirates, ale już jako piłkarz Birmingham. Eh…co to były za czasy, kiedy grał jeszcze dla nas…co to był za piłkarz…

Tyle wspomnień. W dzisiejszym meczu był raczej niewidoczny, jak cała drużyna z Birmingham. NO, może poza momentem, kiedy wieżowiec z Bałaknów wpakował nam bramkę rodem z Powrotu do przeszłości. Kto dziś strzela takie gole? Fabiański był bez szans, ale szkoda, że nie zrobił czegoś, czego wymaga się czasami od wielkich bramkarzy.

Spotkanie było nerwowe i pełne kontrowersji. Na koniec z boiska wyleciał grający tego dnia świetne zawody 18letni(!) Jack WIlshere, za niezbyt odpowiedzialny faul na Zigicu.

Back on track !

Arsenal pokonał Birmingham i przynajmniej na kilkanaście godzin zasiadł na pozycji wicelidera. Kolejka po przerwie na mecze rerezentacyjne nigdy nie jest łatwa dla drużyn,  w których główne role wiodą piłkarze zagraniczni. Tak było i tym razem. Remisy zanotowały Manchester United i Chelsea. Dziś swój mecz na wyjeździe rozgrywają City i mam nadzieję, że w Blackpool również oni coś zostawią…

ARSENAL dla wszystkich ! Mecz z Birmingham o 16.00

Posted by admin On Październik - 16 - 2010ADD COMMENTS

Dziś o 16.00 na Londyńskim Emirates Stadium, Arsenal, po jakże długiej i przygnębiającej przerwie na mecze reprezentacyjne, podejmie Birmingham FC.

Spotkanie upłynie pod hasłem Arsenal for Everyone. Oczywiście, cała akcja ma nieco głębszy kontekst i spłycenie jej do konkluzji, że oto Kanonierzy starają się być klubem otwartym na ludzi różnych kultur, orientacji i wyznań. To przede wszystkim przekaz od klubu. Świadectwo tego, że każdego dnia, każdy człowiek, który gdzieś na świecie nosi czerwono białą koszulkę, traktowany jest z równym respektem…”Jest to dzień skupienia uwagi na tej inicjatywie klubu. Arsenal czuje się zobowiązany do zapewnienia, że każdy, kto jest  związany z Arsenal jest traktowane na równi, z godnością i szacunkiem na co dzień…” Te słowa Ivana Gaziadisa, dyrektora wykonawczego Arsenal FC, najlepiej świadczą o powadze całej akcji.

Cała akcja została zainicjowana przed trzema laty, jako wyraz manifestacji stanowiska klubu, do problemu rasizmu na stadionach i we współczesnym świecie. Ten jeden dzień, jeden mecz, jakże starannie przygotowany przez całą społeczność klubu, niech będzie najlepszym świadectwem dążeń i starań całęj rodziny Kanonierów.

MECZ

O 16.00 zagramy z Birmingham. Po dwóch bolesnych porażkach z rzędu, czas na zwycięstwo. Każdy inny wynik, niż 3 punkty dla Kanonierów będzie niespodzianką i kłopotem. Strata do lidera nie może się już powiększyć.

C’mon You Gunners!

Polak w Anglii, czyli dobra robota

Posted by admin On Październik - 9 - 2010ADD COMMENTS

Mimo porażki, to był naprawdę dobry występ Łukasza. Może nawet był to  najlepszy mecz bramkarza Arsenalu w tym sezonie. Szkoda straconych punktów, to prawda, ale już w przyszłą sobotę mecz z Birmingham City. Mam nadzieję, że Fabiański zagra w pierwszym składzie i nie zawiedzie…o zwycięstwie nawet nie wspomnę. Oglądając spotkanie z Chelsea raz jeszcze dostrzegłem kilka rzeczy. Nieliczona ilość podań do Łukasza, przy których wielokrotnie musiał się wykazywać dobrą grą nogami na przedpolu. Kilka znakomitych wyjść. Pewność przy dosrodkowaniach w pole karne, co jak dotąd było pewnym problemem. No i w końcu kilka znakomitych interwencji, przy strzałach Drogby i sytuacji jeden na jeden z Essienem.  Dobry mecz. Bramki? Dotknięcie piłki przez Drogbę ,w końcówce pierwszej połowy, było magiczne, a strzal Alexa nie do obrony…Oczywiście, występ Łukasza to nie jest sedno problemu. Przecież zagrał dobrze, może nawet bardzo dobrze, a na jego końcie wylądowały 2 gole a zespół zanotował porażkę. Najgorsze jest jednak to, że większość ekspertów chwaliła również cały Arsenal za to spotkanie. Czy zatem mamy szansę z nimi wygrać ? Jestem pewien,że tak. Pokonamy ich 26 grudnia w Boxing Day na Emirates Stadium. I już dziś mogę postawić na to zwycięstwo pięć funtów… Fabiański vs Chelsea