Arsenal rozpoczął w sobotnie popołudnie swój marsz w najstarszych piłkarskich rozgrywkach świata. Po 90 minutach bezbarwnej gry, powielając wszystkie nowe i stare, dobrze znane błędy,zremisował dzięki bramce z ostatniej minuty. Fabregas rzucił koło ratunkowe tonącemu zespołowi, dając szansę na pokonanie Leeds w powtórzonym meczu na Elan Road.
Cesc wyrównał na 1-1 z Leeds w 90 minucie ( foto The Telegraph)
Jeszcze o lidze…ARSENAL 0 MANCHESTER CITY 0
Stary dobry Arsenal. Pierwsze 45 minut było popisem efektownej, ale nieskutecznej gry. Piłka trzykrotnie obijała obramowanie bramki, jednak ku rozpaczy 60 000 widzów zgromadzonych na Emirates, ani raz nie ugrzęzła w siatce. Ciężko przyczepić się do czegoś po takim meczu. Gra Arsenalu była doskonałym przykładem konsekwencji jakie niesie za sobą dopingowanie zespołu z północnego Londynu.
Nie zdobyliśmy gola. Zremisowaliśmy bardzo ważny mecz z bezpośrednim rywalem, który powinniśmy zwyciężyć, ale czy można z czystym sumieniem powiedzieć, że zamienilibyśmy taką grę na toporny, budowlany styl, jaki prezentuje w tym sezonie Manchester United? Nawet , jeśli kamień po kamieniu układają swoją drogę ku mistrzostwu? Przez kilkanaście lat po całej Anglii, za klubowym autobusem z piłkarzami Arsenalu, podążała pieśń kibiców drużyn przeciwnych …
BORING BORING ARSENAL
Dzisiaj bliżej nam do powiedzenia jakie przez dekady prześladowało reprezentację Hiszpanii . Gramy jak nigdy, przegrywamy jak zawsze. Jak wspomniałem, to kwestia wyboru. Jak mawiał Nick Hornby, Arsenal to nie drużyna, która wzbudza w innych kibicach sympatie i podziw. My z nikim nie dzielimy swoich radości. Dzisiaj nikt już tak o nas nie powie. Nawet, jeśli od pięciu lat nie wygraliśmy trofeum.
NAJSTARSZY PUCHAR, DOBRZE ZNANE BŁEDY
Czy Nicklas Bendtner może grać w jakiejkolwiek innej roli niż na środku? Ostatni raz, kiedy wystawiony na boku ataku Bendtner zagrał naprawdę dobre zawody, to wyjazdowe zwycięstwo z Evertonem na otwarcie zeszłego sezonu. Duńczyk dusił się przez blisko 90 minut, sporadycznie znajdując swoje miejsce na boisku, a kiedy już mógł posłać do siatki piłkę meczową, zwyczajnie w nią nie trafił.
Czy Arshavin po przeprowadzce do Anglii, wraz ze zmianą kierunku ruchu ulicznego, stracił orientację i umiejętność poruszania się po boisku? W zasadzie jeden genialny mecz, kilka przyzwoitych i cała seria beznamiętnych występów. To między innymi na jego barkach powinna opierać się gra pod nieobecność Cesca. Tymczasem kolejny raz brak nam pomysłu i odpowiedniego tempa, a gra odpala dopiero po wejściu na boisko kapitana.
Inną rzeczą jest to, że nóż na gardle to coś, co tygrysy z północnego Londynu lubią najbardziej. Nie mogąc stworzyć kilku dogodnych okazji w trakcie 89 minut gry, po zdobytej bramce kreują co najmniej trzy, z których każda powinna się skończyć zwycięskim trafieniem.
Biedny Denilson, który sprokurował rzut karny, powinien zostać bohaterem meczu po doskonałym strzale z blisko 30 metrów. Piłka w niewiarygodny sposób minęła trójkę blokujących ją rywali i zatrzymała się dopiero na końcach palców Schmeichel’a, który jako jedyny zdawał się nie wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi. Schmeichel i Bruce ( dranie ) . Inna sprawa, że te dwa nazwiska jak cień przewijają się przez karierę Arsene Wengera w Londynie:)
Trzymajcie się Kanonierzy.