Linia pomocy na najbliższy sezon zaczyna klarować się z każdym dniem, ale nie widzę w niej CESCA FABREGASA ani SAMIRA NASRI.
Sytuacja z NASRIM i FABREGASEM skomplikowała nam przygotowania do sezonu. W tej chwili gotów jestem obstawiać, że obaj odejdą. Co więcej uważam, że obaj powinni odejść. Gdyby byli facetami z jajami, albo gdybyśmy żyli w świecie pozbawionym finansowych pokus, albo gdyby w końcu CESC nie urodził się w Hiszpanii…
FABREGAS opuści ARSENAL
W zasadzie jestem już tego pewien. Co więcej, nie mam mu tego za złe. Oczywiście wolałbym gdyby wyszedł przed kamery i oznajmił, jak kiedyś zrobił to HENRY, że zostaje w klubie, ale wiem, że tak nie będzie. Nie tym razem. Pewnie gdyby chodziło o pieniądze, albo o chęć spełnienia sportowych marzeń wierzyłbym, że ten inteligentny facet będzie potrafił przewidzieć jaką pozycję zajmie w Barcelonie. Miałbym nawet nadzieję, że to go zwyczajnie zniechęci i zakłuje w tyłek, ale tutaj chodzi o coś więcej. Ten chłopak po prostu kocha Barcelonę. Kocha to miasto. Zapach morza. I ja to rozumiem. Chociaż uważam, że jako kapitan nie powinien opuszczać nas póki nie wzniesie nad głowę pucharu, to jednak rozumiem…
Inaczej sytuacja ma się z NASRIM. Z każdym dniem moja irytacja zaczyna się powiększać. Nie ma wśród nas już chyba nikogo, kto dałby się jeszcze nabierać na gatki o tym, jak to opieszałość ARSENALU w przedstawieniu mu nowego kontraktu sprawiła, że zaczął myśleć o opuszczeniu klubu. Nie wierzcie w to. Kontrakt był tam od samego początku. Może nie od razu tak wysoki jak dziś, ale był, pomimo tego co powie nam jego pieprz*ny agent.
SAMIR rozgrywa sprawę po swojemu. Chce więcej pieniędzy, to raz. Chce również mieć gwarancję, że za kilka lat stanie się piłkarzem, który podniesie do góry nagrodę dla piłkarza roku na świecie( jego słowa) , a to mogą zapewnić mu jedynie trofea. Tak myśli. Wydaje mi się również, że idealnie pasuje mu koncepcja wypełnienia do końca obecnej umowy i odejścia za darmo w przyszłym roku. Większa kaska na horyzoncie!
Uważam, że Boss powinien pokazać mu drzwi. Wziąć 20 – 25 mln funtów jakie dają za niego kluby z Manchesteru i zakupić odpowiedniego zastępcę. Cholera, jeszcze niedawno uważałem go za przyszłość ARSENALU, ale dzisiaj zaczyna działać mi na nerwy.
SONG – WILSHERE – RAMSEY
Czy tak to będzie wyglądać? Jeśli sprzedamy CESCA za czystą gotówkę i częścią umowy nie będzie ALCANTARA, to Boss będzie musiał kupić kogoś do środka. Oczywiście jeśli JUDASZ również odejdzie…
Spójrzcie na to w ten sposób. Czy wierzycie, że NASRI mający nas w dup*e będzie zajmował miejsce Ramseya na boisku? Chcielibyście tego? Ile waży plecak z napisem „sprzedałem się i za rok was kopnę w jaja”? Jak będzie mu się z nim grało? Czy jeśli go nie sprzedamy będzie nam opowiadał bajki, że do rozmów na temat kontraktu wrócą w zimie? CO???
Powinien odejść! Powinien odejść, a Boss powinien wydać 50 baniek i kupić nam dwóch solidnych graczy. Obrońcę i środkowego pomocnika. Kogo? Nie mam pojęcia. Arsene Knows.











