PEP GUARDIOLA stwierdził, że BARCELONA ma pieniądze na transfer CESC’a FABREGASA i Alexisa Sancheza. Zapomniał tylko dodać, że obu ich wycenia na około 45 mln funtów, co ledwie przekracza kwotę jaką za swojego kapitana chciałby otrzymać ARSENAL.
Bez wątpienia dzisiejszy dzień przyniósł nam kilka gorących rzeczy do omówienia. Zacznijmy od tematu nr 1.
CESC FABREGAS W BARCELONIE
Cały wywiad jaki przeczytałem dziś w PS nie wnosi do sprawy nic nowego poza stwierdzeniem, że CESC odmówił treningów z ARSENALEM, co jak sam GUARDIOLA przyznaje zwyczajnie mu się nie podoba.
Pozwólcie mi powiedzieć, że nie uwierzyłbym temu gościowi nawet na pięć sekund, nie mówiąc już o powierzeniu mu auta do zaparkowania pod TESCO, ale wywiad z GEORGIE GRAHAM’EM jakiego wysłuchałem dziś na łamach TALK SPORT każe mi się zastanowić… Czy CESC naprawdę odmówił treningów z ARSENALEM?
Chciałbym żeby został, bez dwóch zdań, ale jeśli naprawdę ma ochotę odejść, niech idzie. Wydawałoby się to proste. Tyle tylko, że FABREGAS to jeden z najlepszych pomocników na świecie i oddanie go za sumę niższą od tej, którą wygenerował choćby transfer CAROLLA do LIVERPOOL’U byłoby zgrozą.
40 MLN funtów. Taka jest cena. Cena za wychowanie piłkarza na najtrudniejszym w Europie rynku, za stworzenie z niego lidera zespołu, za sprawienie, że prócz katalońskiego (moja dupa!) DNA, posiadł prawdziwe angielskie jaja.
Patrząc na zaproponowane przez BARCELONĘ 26 MLN mam wrażenie, że musieli pomylić nas z UNICEF’em. Tak to nie działa. Może i CESC chce odejść. Może nawet jego transfer pozwoliłby nam na zakup dwóch naprawdę dobrych piłkarzy i przekonanie SAMIRA, oddając mu szafkę CESCA, żeby został w zespole. Ale na miłość Boską, 26 MLN??!!
Powiem na koniec jeszcze, że jeśli ugniemy się i obniżymy nasze oczekiwania, to zwyczajnie stracę szacunek do WENGERA. Choćby i na 5 minut…
CZAS UCIEKA
Cokolwiek stanie się w sprawie „CESC i SAMIR SPEŁNIAJĄ MARZENIA”, musi zdarzyć się szybko. W sobotę gramy z FC COLN. Boss zapowiadał, że na początek poważnych sparingów (sorry nasi skośni przyjaciele) chce mieć zespół poukładany. Jeśli więc nie do soboty, to do kolejnego weekendu kiedy startuje Emirates CUP, sprawy muszą być rozwiązane. W którąkolwiek ze stron.
Wiemy, że pieniądze zostaną wydane na wzmocnienie obrony. Dlaczego nie zrobiliśmy tego jak dotąd? Odpowiedź tkwi powyżej. Jak stwierdził STEWART ROBSON w wywiadzie udzielonym Talk SPORT, odejście CESCA może pociągnąć za sobą lawinę transferów. No, może po prostu jeden, dwa transfery, ale jednak. Tak więc czekamy.
Ok… jeszcze rzut okiem na Arsenal.com czy właśnie nie kupiliśmy RIBERY lub BENZEMY ( litości ) …
i do jutra.
PS. DENILSON został wypożyczony na rok do SAO PAULO. Transport bananów ma dotrzeć do Londynu w przyszłą środę.







