To jest we mnie przez cały czas, szuka ujścia.
Budzę się około dziesiątej, zaparzam dwie kawy, zabieram je do sypialni, stawiam filiżanki po obu stronach łóżka. Z zadumą sączymy napój; wkrótce po przebudzeniu zapada długie, wypełnione marzeniami milczenie, przerywane sporadycznymi uwagami: na temat deszczu za oknem, ostatniego wieczoru, mojego palenia w sypialni, chociaż zobowiązałem się tego nie robić. Ona pyta, czym się będę zajmował w tym tygodniu, a ja myślę: (1) W środę spotykam się z Matthew. (2) Matthew ciągle trzyma moją kasetę wideo Champions. (3) Pamiętając, że Matthew, kibic Arsenalu jedynie z nazwy, od kilku lat nie był na Highbury – więc nie miał okazji oglądać na żywo najnowszych nabytków – zastanawiam się, co sobie pomyślał o Andersie Limparze.
I oto w trzech prostych krokach, piętnaście, dwadzieścia minut po przebudzeniu jestem w swoim żywiole. Widzę, jak Limpar wpada na Gillespiego, mija go z prawej, upada: KARNY! DIXON TRAFIA! 2:0!…
WSPANIAŁE !!!
Fragment książki Nicka Hornby’ego „Fever Pitch” streszczającego w niej swoje życie. Życie kibica Arsenalu. Jak to się ma do mnie ? Jak to się ma do wszystkich wiernych Kanonierów w dzisiejszych czasach? Wstajemy rano, parzymy dwie kawy ( obie dla siebie ) i odpalamy laptopa. Czasy się zmieniły, ale serce Kanoniera wciąż bije tym samym rytmem. No może nieco szybciej (cholerna kawa).
Tak więc korzystając z krótkiej przerwy na mecze reprezentacyjne wypełniam czas informując, że Arsenal Polska Fun Page na Twarzo Książe już działa. Zmusił mnie do tego nieustannie pędzący czas oraz Zatix. Sam nie wiem kto starszy…
Z reporterskiego obowiązku wspomnę tylko, że jakieś 1420 od Krakowa, Arsene Wenger opublikowal dziś wymaganą listę 25 zawodników zgłoszonych na sezon ligowy 2010/2011..na liście znajduje się masa nazwisk, które fanom są już doskonale znane, a dla postronnych „czytaczy” wniosą niezbyt wiele..
Tak więc till tomorrow
* najbliższy mecz – Arsenal vs Bolton 11.09
zdjęcia Arsenal.com
T






