|
Written by Administrator
|
|
Wednesday, 19 September 2007 00:00 |
|
Hm..Po krótkiej przerwie związanej z łapaniem oddechu w pracy, zapraszam do przeczytania nowego felietonu.. Minęło kilka dni, a w tym czasie wydarzyło się coś do czwego zdecydowanie należy powrócić .
Arsenal po fanytastycznym boju pokonał Tottenham w 141 wielkich derbach północnego Londynu, dzięki czemu został liderem Premiership, po raz pierwszy od 1046 dni!!! /(gepa%20only)%20arsenal%20fc/wenger_thinks.jpg)
Mecz z Tottenhamem zaczął się źle, bo już w 9 minucie Gareth Bale wspaniale przymierzył z wolnego i Almunia był bez szans. Jednak pomiędzy 65 a 90 minutą istniał już tylko jeden zespół i jeden człowiek. Cesc Fabregas. Geniusz. Dwie asysty i niewiarygodny gol dający prowadzenie zapewniły Kanonierom zwycięstwo. Do pełni szczęścia wystarczy dodać, że to Emanuel Adebayor dołożył nogę dwa razy, a jego druga bramka była zupełnie z innej planety. Cóż. Wypada tylko przyklasnąć. Dziś wielki bój z Sevillą na otwarcie sezonu Ligi Mistrzów i już chłodzę piwko, więc wybaczcie że będzie tak krótko.. Do boju!! |