| DWA BLAMAŻE W JEDEN TYDZIEŃ ? TOP HORROR |
|
|
|
| Written by Administrator |
| Monday, 03 November 2008 00:00 |
|
Całkiem niezły temat żeby wrócić co ..? Od dzis ruszają pracę nad ponownym odpaleniem tej strony i mam nadzieję, że wszystko będzie szło elegancko.
Wygrywając mecz z Kogutami do 89 minuty spotkania, w dodatku przed własną publicznością i to 4-2 (!) …nie można było zrobić nic innego jak poprostu wygrać to pieprzone spotkanie. Nie potrafie sobię jakoś wyobrazić graczy United, ani chyba żadnego innego zespołu świata, który mógłby oddać taki wynik. A jednak…Arsenal potrafi, Arsenal wiedział jak i Arsenal nie bał się tego dokonać ! Nie wiem dlaczego właśnie nam muszą przydażać się takie historie, w których nasz bramkarz puszcza 4 gole mogące kandydować do grona najdziwniejszych bramek kolejki i do tego robi to wszystko w jednym spotkaniu? Nie wiem też dlaczego Arsene Wenger, który potrafił wygrać całą ligę bez choćby jednej przegranej, pozwala wymknąć się zwycięstwu w ostatniej chwili i to z ostatnią na tamtan moment drużyną ligi a w dodatku robi to przed własnymi kibicami? Nie wiem w końcu dlaczego Clichy postanowił już drugi raz w swojej karierze poślizgnąć się na trawce, zamiast wykopać piłkę w trybuny i poraz drugi brutalnie odebrał nam ( choś tutaj tylko po części ) pewne zwycięstwo..? Nie ważne. To co wydarzyło się w środowy wieczór było koszmarem i jak o takim należało by jak najszybciej zapomnieć, ale najgorsze miało jeszcze nadejść …
Rorry Delap. Człowiek, którego wyrzuty z autu przeciwko Evertonowi trzymałem w opisie Gadu Gadu blisko tydzień, w ciągu miesiąca stał się dla mnie zjawiskiem porównywalnym do Tsunami. Facet, który rzucając piłkę z prędkością 60 km na godzinę na około 35 metrów zrobił już kuku siedem razy w tym sezonie. Może nawet osiem, kogo to obchodzi ?
|
Ostatnie newsy
- Chel$ea-Arsenal Niedziela godzina 17:00 stadion Stamford Bridge
- Dwa horrory w jeden tydzień, czyli jak być kibicem Arsenalu
- DWA BLAMAŻE W JEDEN TYDZIEŃ ? TOP HORROR
- Last Minute Diarra & Skład na Portsmouth
- LIGA MISTRZÓW JUŻ JUTRO?! Sport w cieniu żałoby…
- Czy to już koniec Jens??
- czas na pierwsze podsumowanie…
- William Gallas nie zagra przez trzy tygodnie
- Remis z Blackburn, błąd Jensa i kontuzja Gallasa.
- Dobry, bardzo dobry tydzień…




