Jeszcze kilka godzin i święta uznamy oficjalnie za rozpoczęte. Jeszcze tylko pierwsza gwiazdka. Z tej okazji, życzę wam wszystkim Kanonierzy zwycięstwa z Chelsea w poniedziałek, mistrzostwa Anglii w maju i spokojnych, rodzinnych dni.

Śnieg, który zasypał w sobotnie popołudnie Londyn sprawił, poza paraliżem komunikacyjnym, że spotkanie z Chelsea musimy koniecznie wygrać. Nie będzie żadnych wymówek. Gdybyśmy pokonali Stoke, a Manchester zgubił punkty w meczu z niebieskimi, moglibyśmy być nawet na pierwszym miejscu. Dzisiaj, mamy 2 punkty straty do lidera i mecz mniej do rozegrania. Zwycięstwo jest koniecznością. Ale nie chodzi tylko o to. Od 11 spotkań nie potrafimy pokonać nikogo z wielkiej dwójki, wiec to zwycięstwo doda nam niezwykłej pewności siebie. A ponieważ jestem człowiekiem wielkiej wiary, no i są święta, liczę, że Sunderland może odebrać w Boxing Day jakieś punkty piłkarzom Fergusona i może być naprawdę miło.
CZAS WYBACZANIA
W poniedziałek na stadion przy Ashburton Grove przyjedzie Ashley Cole. Człowiek dla którego zapach pieniędzy znaczył kiedyś więcej niż wartości rodzinne i pozostanie w miejscu gdzie się wychował. Pewnie powiedział też kilka słów za dużo i to wszystko razem sprawiło, że jest najbardziej znienawidzonym piłkarzem, który opuścił nasz klub.
Z okazji świąt Bożego Narodzenia w imieniu społeczności Arsenal Polska, wybaczam Ci Ashley!
Wesołych Świąt !!!






