ARSENAL Londyn zagra w finale Pucharu Ligi Angielskiej i pierwszy raz od pieciu lat stanie przed szansą sięgnięcia po trofeum. We wczorajszym półfinale pokonaliśmy Ipswich Town 3-0
Od pierwszych minut wczorajszego meczu widać było, że gracze czują ciężar odpowiedzialności za pięć lat bez trofeum, sześćdziesiąt tysięcy ludzi wierzących w finał z wysokości trybun i miliony maślanych oczu wpatrzonych w telewizory na całym świecie.
Kiedy Nick „the trick” Bendtner ruszył do czterdziestometrowej piłki posłanej przez Wilshera zdawało się, że wszechświat wstrzymał oddech. Była 60 minuta i do tego momentu mogło być nerwowo. Bramki przyszly jednak w pakiecie. Kościelny przyłozył głowę i po 62 minutach rewanżu stało się jasne, że jestesmy w finale.
skrót meczu
To było długie pięć lat. Stanowczo zbyt długie. W tym czasie polegliśmy w finale ligi mistrzów z Barceloną i finale Pucharu Ligi z Chelsea. Czulismy zapach pucharów, ale ze stadionu zabierał je kto inny. Teraz czas na nas. To na początek.
Jest końcówka stycznia, a my jestesmy w walce o wszystkie cztery tytuły. Już w niedzielę zagramy na Emirates z Huddersfield Town o awans do najlepszej 16tki FA Cup.
Dalej Arsenal!







