Przed tym meczem było wiadomome, że dobry występ Fabiańskiego w Belgradzie, to szansa na mecz przeciwko Chelsea w pierwszej jedenastce. Polak musiał zrobić tylko jedno…nie zawieść.

Spotkanie rozpoczęło się od awarii jednego z masztów oświetleniowych, ale to na szczęście nie odcięło prądu Łukaszowi. Fani The Gunners, za pośrednictwem oficjalnej strony klubu,  wybrałi Polaka najlepszym graczem spotkania i wydaje się, że przynajmniej narazie, Fab wyszedł na jasną stronę.Nasz bramkarz nie zachował czystego konta, ale jedyna  bramka, którą przepuścił, padła po  strzale  z rzutu karnego. W końcówce, kiedy Arsenal prowadził już 3-1,ale wynik wciąż był „ciasny”, popisał się znakomitą  interwencją przy kolejnej podyktowanej jedenastce.

   bramk,niestrzelone karne i pomeczowa wypowiedź Bossa. ( co za uśmiech przy pytaniu o Łukasza )

Pomimo zupełnie innych oczekiwań, to był naprawdę ciekawy i emocjonujący mecz. Świetna gra Arshavina. Przestrzelone dwa rzuty karne,kilka znakomitych akcji, awaria oświetlenia i w końcu zwycięstwo.

Liczą się 3 punkty. Jesteśmy na szczycie grupy i ze spokojem możemy przygotowywać się do niedzielnej walki z Chelsea. Przypomnę tylko, że w meczu pucharowym w Europie, Arsenal nie potrafił wygrać od zeszłego roku a Sebastian Squillaci zdobył swojego pierwszego gola dla Kanonierów. Czas na kolejne przełamanie. Pokonać Chelsea na Stamford Bridge w niedzielę…

Nowy nabytek Arsenalu, Sebastian Squillaci pokazał się dziś przed fotoreporterami z trykotem nr 18.

Zatrudnienie nowego obrońcy to znakomita wiadomość. Bez dwóch zdań. Wszyscy czekaliśmy na wzmocnienie jakości i konkurencji w formacji obronnej, no i  wreszcie mamy to czarno na białym!:) Jeszcze tylko bramkarz Arsene, jeszcze tylko on…

Saga z Markiem Schwarzerem z Fulham robi się już wystarczająco nudna. Długawa do tego stopnia, że zachodni dziennikarze, ci od plotek, sami przestają wierzyć w to co piszą i starają się zafundować nam cos zupełnie nowego.

Marchetti, ten francuski gościu ..i w końcu Muslera, bramkarz Urugwaju i Lazio. Tylko w dniu dzisiejszym te nazwiska przewinęły się przez zachodnią prasę.  Co za stek bzdur w mojej opini!  No, może poza Federicco, czy jak on tam ma na imię? Bramkarz reprezentacji Włoch był bezustannie łączony z naszą kadrą tuż po udanym dla niego mundialu,  a dzisiejsze zapewnienia Boss’a, że jesli kogoś kupić, to tylko z Włoch lub Hiszpanii, dodają temu nieco kolorytu.

Nie wiem co o tym wszystkim mysleć? Na tyle na ile znam Bossa  wiem, że chce kogoś sprowadzić…

Co gdyby tak się stało ?

Niedawno stwierdził, że posiadamy czterech doskonałych bramkarzy. Cóż,polemizowałbym, ale jeśli już, i do składu dołączyłby kolejny, to  jeden z asów wylądowałby na wypożyczeniu. Osobiście stawiam na Manonne. Co z Wojtkiem? Wydaje mi się, że gdyby Boss chciał go wypozyczyć, zrobiłby to już przed wakacjami kiedy miał kilka propozycji rocznego angażu. Tak więc wedłu mnie, zostalibyśmy z Almunią, Fabiańskim … tym trzecim …i Wojtkiem, dla którego Boss chyba szykuje w tym sezonie miejsce w Curling Cup. Zostalibyśmy przynajmnniej na kilka dni, a może nawet do stycznia, bo czasu na znalezienie klubu dla Manuela już chyba brakuje.

To tylko domysly, ale…

Czekając na oficjalną prezentację Squillaci’ego zastanawiałem się jaki numer zostanie przez niego wybrany. Spośród dostępnych najbardziej realne wydawały mi się dwunastka i osimnastka. Zdażyłem już nawet nadać mu #12 w mojej „pesowej” drużynie ;)

Ale po tym co dziś zobaczyliśmy na arsenal.com, zaczynam zastanawiać się, czy Wenger nie trzyma #12 dla kogoś innego, skoro jeszcze #1 jest zajęta..?

Arsenal 3 Portsmouth 1 (archiwum)

Posted by admin On Wrzesień - 2 - 2007ADD COMMENTS

Arsenal pokonując Portsmouth umocnił się w czołówce tabeli, ale nie należy zapominać, że
najtrudniejsze mecze dopiero przed nami.
Patrząc na grę i charakter zespołu można budować optymizm. Od 50 minuty Kanonierzy grali w
10 a mimo to potrafili nie tylko utrzymać wynik, ale i zdobyć bramkę.
Po tych kilku meczach początku sezonu można już wytypować liderów zespołu.
Znakomite zawody znów rozegrał Clichy. Bez wątpienia Francuz zrobił chyba największe
postępy z całej grupy młodych graczy The Gunners. Był niezwykle produktywny w swoich
dryblingach. Jeszcze rok temu wydawało się, że potrzebujemy wzmocnień na lewej flance
defensywy, tymczasem dzisiaj wszyscy zapomnieliśmy już jaką energię do gry wnosił Ashley
Cole.
Cesc Fabregas wygląda na prawdziwego lidera. Jeszcze niedawno wspominał ile bramek
dobywał w młodzieżowych drużynach, a dziś ma już na koncie 2 bramki w lidze i 2 w
rozgrywkach pucharowych. 4 gole w 6 meczach. Dobra robota Cesc!
Tomas Rosicky. Mały Mozzart pokazał dziś swój geniusz i przegląd pola. Kapitalny gol i świetna
gra kombinacyjna z całym zespołem.
Dzięki temu zwycięstwu Arsenal wdarł się na drugie miejsce, tracąc pozycję lidera na rzecz
Liverpool’u tylko na skutek słabszej różnicy bramek.
Mimo to musimy pamiętać, że Kanonierzy z czterech rozegranych dotąd spotkań, aż trzy zagrali
na własnym stadionie. Oczywiście, zwycięstwa nad Man City, Fulham i Portsmouth są bardzo
ważne. W poprzednim sezonie w meczach z tymi zespołami zdobyliśmy 7 pkt, dziś mamy ich 9.

Jednak najcięższe mecze dopiero przed nami i miejmy nadzieję, że Arsenal nie straci siły z
poprzedniego sezonu, kiedy to biliśmy najmocniejszych ligi niezwykle regularnie.
Do następnego spotkania z Totenhamem pozostało 12 dni.
Do usłyszenia