Arsenal zagra z czerwonymi diabłami o pozycję lidera. Trudno wymarzyć sobie lepszy powód aby osłodzić smak poniedziałku…
Jeszcze raz o Lidze Mistrzów
Kiedy oglądałem spotkanie z Partizanem, moja zazwyczaj miękka kanapa kłuła mnie niemiłosiernie w tyłek. Po pierwszych 10 minutach można było zaobserwować, że to nie działa .
Van Persie wypełniający rolę Cesc’a był bardzo często pod grą, ale brakowało mu dłuższego utrzymania się przy piłce i przemieszczania się z nią po boisku. Jego współpraca z Chamakh’iem również pozostawiała wiele do życzenia. Zresztą, od początku było praktycznie przesądzone, że zajmiemy w tej grupie drugie miejsce i z dobrego losowania nici.
Skoro o tym mowa… Nie wiem dlaczego, ale mam dziwne przeczucie graniczące z pewnością, że w tym roku na naszej drodze stanie Real Madryt. Barcelona już była, czas na Real. Poza tym, spotkanie z Mourinho znów na angielskim terenie ? Bezcenne. Losowanie już w najbliższy piątek 17go grudnia.
Teraz już tylko Old Trafford
Wszystko co wydarzyło się w środę schodzi na dalszy plan z jednego powodu. Poniedziałek. W poniedziałek o 21.00 zagramy na Old Trafford z Manchesterem United . Mecz lidera z vice liderem ligi. Mecz na szczycie. Mecz o wszystko.
Pokonać United w poniedziałkowy wieczór byłoby wspaniałym wyczynem. W ostatnich sezonach mecze z diabłami nie wychodziły nam za dobrze i najwyższy czas przełamać tą passę. W drodze ku mistrzostwu to może być jeden z ważniejszych kroków. Cokolwiek stanie się w poniedziałkowy wieczór musimy spróbować…
Pomiędzy obiema ekipami dochodziło już do wielu bitew. Część z nich rozegrała się na boisku, część w bufecie. Mówcie co chcecie, ale to jest cholerny klasyk !
Ps video – do czasu meczu, zamierzam codziennie publikować filmy, przypominające najciekasze starcia pomiędzy „nami i nimi” Kolejność oraz dobór zupełnie przypadkowy.






