Arsenal 3-1 Chelsea

Posted by admin On Grudzień - 28 - 2010ADD COMMENTS

…35 minuta. Malouda traci piłkę przed polem karnym. Fabregas podaje do Walcotta. Theo strzela, gol! 3-0 dla Arsenalu! Chelsea na kolanach…

10 maja 2009 Arsenal przegrał u siebie z Chelsea 1-4. W tamtym spotkaniu w pierwszej jedenastce wystąpiło 7 graczy z wczorajszego meczu. Wtedy, mimo niezłej gry, doznaliśmy bolesnej porażki. Wczoraj zobaczyliśmy doskonalszą wersję autorskiego pomysłu Bossa. Zespół, który na naszych oczach wrzucił trzeci bieg w wyścigu po Mistrzostwo Anglii.

SONG JAK Z NUT

Alex Song zagrał fantastyczne zawody. Zdobył bramkę na 1-0 i miał kilka kluczowych interwencji w defensywie, a całą swoją grą w środku pola przyćmił samego Franka Lamparda. A.W.  przed spotkaniem mówił, że potrzeba nam prawdziwej bitwy. Szybkiego przejmowania piłki. Trzymając się tej retoryki Song był wczoraj gladiatorem.

44 min. Alex Song zdobył pierwszego gola dla Kanonierów.

Potrzebowaliśmy wielkiego zwycięstwa i wygraliśmy w wielkim stylu. Boss zaryzykował przy obsadzie kilku pozycji przed tym spotkaniem, ale te decyzje personalne okazały się strzałami w dziesiątkę.

Van Persie, który zmienił wczoraj w pierwszym składzie Chamakh’a, zagrał swój najlepszy mecz w tym sezonie. Zabrakło tylko jego bramki, ale i tak praca jaką wykonał przy golu Fabregasa na 2-0 była ogromna. Jeśli ktoś zaczął powoli wątpić w Holendra to powinien raz jeszcze obejrzeć jego zachowanie przy tym golu.

Walcott za Arshavina

Kolejny dobry ruch. Mimo tego, że Andriej jest zawodnikiem lubiącym wielkie mecze, w ostatnich miesiącach zawodził w spotkaniach z zespołami wielkiej czwórki. W meczu przeciwko Chelsea zobaczyliśmy ponaddto pomysł na ofensywne zapędy Ashleya Cole’a.  Walcott na prawej stronie zmusił lewego obrońcę The Blues do siedzenia w tyle oraz uczestniczył przy dwóch golach Arsenalu samemu kończąc akcję z 53 minuty.

JUŻ DZIŚ Z WIGAN

Po wczorajszym remisie United na boisku w Birmingham dziś wieczorem musimy pokonac Wigan. Wygląda na to, że Boss da odpocząć kilku zawodnikom i od pierwszych minut powinniśmy zobaczyć Chamakha i Arshavina.

Trzymajcie się Kanonierzy !